..it's not your fault..Y szablon: mój


jeden
Wiesz jak cudnie było widzieć Twoje smutne, wilgotne oczy? Bo ja od zawsze chciałam zobaczyć, jak płaczesz.
Nie po to, by poczuć się 'wyższą', nawet lepszą, ale... tak jakoś. Zobaczyć Ciebie bezsilnego, potrzebującego opieki, powiedzenia ciepłego słowa, przytulenia, pogłaskania... Bo ja tak uwielbiam głaskać Cię po włosach. Bo wiem, że podoba Ci się to. I dlatego. I może nawet poczuć żal w sercu. Że to przeze mnie. Albo bezsilność. Bo nic nie będę mogła zrobić. Nie będę mogła Ci pomóc. Może nawet usiądę obok i zapłaczę razem z Tobą. Ale ja tak bardzo chcę... choć jeden raz... zobaczyć jak płaczesz... Bo według mnie właśnie prawdziwi mężczyźni płaczą.


2011-05-30 00:00:55
_________________________________________________
czterdzieści jeden
wiem co mówiłam o dobrej zabawie i całej reszcie. ale prawda jest taka, że im więcej czasu z nim spędzam, tym bardziej się angażuję. a on ma wprawę w trzymaniu wszystkiego na dystans, tak jak ja umiałam kiedyś.
ale wcześniej byłam przecież zupełnie inna. a on jest najbardziej fantastyczną rzeczą, która mi się zdarzyła od kiedy tylko pamiętam. i chcę wejść do jego mieszkania, poznać jego zwyczaje, nawet te szalone i poznać całą rodzinę.

ale to jest nazbyt oczywiste, że on nic z tych rzeczy nie chce. a ja nie wiem czy chcę ciągnąć coś, co się ze mnie coraz bardziej zagłębia i staje się bardziej kłopotliwe. po prostu nie wiem co mam zrobić z uczuciem, które mnie ośmiesza ..


2010-09-06 12:46:06
_________________________________________________

..it's not your fault..